Strona główna  
Jak uczyć lepiej?

  Jak uczyć lepiej? (według Małgorzaty Taraszkiewicz)

Przypomnij sobie siebie, kiedy byłeś w wieku swoich uczniów. Jaki był twój ogólny stosunek do szkoły i uczenia się? Czy lubiłeś być wyrywany do odpowiedzi, czy lubiłeś niezapowiedziane klasówki, głośne roztrząsanie braku twojej wiedzy z jakiegoś tematu. Czy lubiłeś być traktowany jak numer w dzienniku. Przypomnij sobie, czego się uczyłeś i ile z tego pamiętasz 10%, 20%? Może mniej… Pamiętaj, że twoi uczniowie uczą się jeszcze kilku lub kilkunastu innych przedmiotów, z których często reprezentują większą wiedzę niż ty sam!

Czy potrafisz:

·       wymienić wszystkie zasady termodynamiki?

·       podać szczegóły inwazji Niemiec na Danię i Norwegię w !940 roku?

·       dokonać rozbioru gramatycznego i logicznego zdania?

·       podać liczby atomowe pierwiastków?

·       stosować arkusz kalkulacyjny?

·       podać właściwości wszystkich witamin?

·       wymienić bogactwa naturalne Meksyku?

·       powiedzieć co to jest:

reducenci, stadium przetrwalnikowe, starzec pospolity (biologia),

fibula, kontrapost gotycki, mastaba (plastyka),

augur, dystrykt, Heloci, hoplita, kasztel, klasator (historia)

Ja nie!

Pamiętaj, że uczniowie to nie małe „profesorki”, ale dzieci. Przypomnij sobie jak będąc w ich wieku chciałeś być doceniany, zrozumiany, akceptowany, oceniany sprawiedliwie! Potrzebowałeś pochwał, uznania, aprobaty!

Doceniaj odwagę i próbowanie!

Przy testowaniu stanu wiedzy zadawaj pytania, które sprawdzają „stan myślenia”, czekaj cierpliwie na odpowiedź, powściągnij swoje niezadowolenie z powodu niewłaściwego myślenia, doceniaj próbowanie.

Zadawaj pytania pomocnicze, naprowadzające, pokaż ścieżki dojścia!

Sprawdzaj, czy dzieci „złapały połączenie”.

Jeśli nie – nie szukaj usprawiedliwień w ich lenistwie i niskiej inteligencji. Być może to efekt niewłaściwie dobranej metody?

Każdy uczeń chce mieć dobre oceny! Każdy! Nawet ten, któremu przypisuje się cechy cynizmu i popularnego „tumiwisizmu”. Zresztą – ci chyba nawet tym bardziej!

Każdy człowiek pragnie potwierdzenia i wzmocnienia swego poczucia własnej wartości, jest to ważny warunek poczucia bezpieczeństwa, wpływu i sprawstwa. Ważny  budulec dla rozwoju. Oceny innych to potężne źródło formowania owej wrażliwej tkanki. W środowisku wspierającym, zachęcającym – człowiek rozkwita, pokonuje trudności, wzrasta jego otwartość na nowość i kreatywność.

Każda ocena dziecka to ocena też samego siebie, swoich umiejętności jako przekaziciela wiedzy i określonych umiejętności.

Niepowodzenia szkolne są traktowane jako niepowodzenia dziecka, a przecież to porażka nauczyciela. Porażka stosowanej metody, porażka w komunikacji!

(Małgorzata Taraszkiewicz „Jak uczyć lepiej? czyli refleksyjny praktyk w działaniu”. Wydawnictwa CODN, 1999.)

Polecam.  Danuta Gębala

CIEKAWE LINKI